Przetarg o Grzesia

 

 

Treść artykułu

Ze zdziwieniem przeczytaliśmy, iż przy nazwisku brązowego medalisty turnieju tenisa stołowego w Igrzyskach Młodzieży Szkolnej Grzegorza Iwaniuka podano przynależność klubową: Pogoń Świdwin — woj. katowickie. Zgadza się tylko miejscowość. Z jednym zastrzeżeniem… pełna nazwa klubu brzmi: LKS Spójnia, a Świdwin leży na terytorium woj. koszalińskiego.

Od ponad pół roku Grześ mieszka w Gliwicach. Trenuje w barwach tamtejszego AZS, aktualnego mistrza kraju. Koordynator tego klubu Kornel Kubaczka dostrzegł go na jednym z turniejów juniorów młodszych. Chłopiec ma niewątpliwą smykałkę do tej dyscypliny, wrodzoną łatwość uderzeń, mimo młodego wieku sporo już potrafi.

Obserwowałem go podczas mistrzostw Zrzeszenia LZS przed dwoma laty. Już wówczas wpadł w oko trenerom z innych klubów. W Świdwinie zajął się nim osobiście Zbigniew Raus wprowadził go nie tylko w tajniki tenisa stołowego, niekiedy opiekował się nim, niczym ojciec.

Zawsze byłem przeciwny przekazywaniu utalentowanych zawodników LZS do innych pionów. Najczęściej transfery były zwykłym kaperownictwem. Jako działacz Społecznej Komisji Tenisa Stołowego w Radzie Głównej Zrzeszenia uważałem, iż lwaniuk powinien trafić do klubu, który potrafi zapewnić mu jak się zwykło nazywać — prawidłowe warunki rozwoju.

Takim klubem jest gliwicki AZS, Iwaniuk przeprowadził się do Gliwic wraz z całą rodziną. Tamtejsi działacze zapewnili ojcu pracę.

Do końca sezonu Grześ reprezentował barwy LKS Spójnia dojeżdżając do Świdwina na wszystkie mecze. Nietrudno sobie wyobrazić jak było to uciążliwe dla tego młodego chłopca.

Zgodnie z umową miał teraz otrzymać zwolnienie do AZS Gliwice. I jeszcze jedno – w tym klubie ma znakomitych sparing-partnerów, nie mówiąc już o trenerach. Kto wie czy w przyszłym sezonie nie wystąpi w drużynie I-ligowej.

Tymczasem do dzisiaj nie otrzymał zwolnienia. Działacze Spójni postawili warunek: milion pięćset tysięcy złotych tzw. odstępnego. Z kolei AZS uznał, iż jest to suma zbyt wygórowana i nie ma zamiaru jej uiścić.

Przetarg o Grzesia trwa już kilka miesięcy i końca nie widać. O tym, że powinien pobierać dalsze nauki w gliwickim AZS nie potrzeba nikogo przekonywać. Tak twierdzą również trenerzy kadry juniorów. Iwaniuk wkrótce wyjeżdża w reprezentacji kraju na Mistrzostwa Europy Juniorów w Atenach.

Spójnia Świdwin nie należy do finansowych potentatów. Nic więc dziwnego że działacze żądają takiej kwoty. Z pewnością rekompensata im się należy. Powinni to zrozumieć działacze z Gliwic. Za taki „brylant” trzeba zapłacić.

Sprawa jest o tyle przykra, iż „przedmiotem” przetargu jest kilkunastoletni chłopiec, a poważni skądinąd ludzie nie potrafią między sobą załatwić tak ważnej dla niego sprawy.

BOGDAN LATUSZKIEWICZ